Most kolejowy zniszczy kolejna powódź?
by jancelny on lip.19, 2010, under Andrychów
Ktoś w tym portalu ubolewał nad zaśmiecaniem miejscowej rzeki, tymczasem może ona stanowić po najbliższym oberwaniu chmur bardzo poważne niebezpieczeństwo dla mostu kolejowego. Podmurowanie środkowego przęsła tego mostu jest mocno rozmyte, zapada się. Większa fala, której uderzenie wzmocnią niesione pnie drzew, leżące wokół rozmytego w maju 2010 roku wodospadu powyżej mostu, niczym kry w zimie zniosą to przęsło w mgnieniu oka. Co wtedy? Wyobraźnia podsuwa obraz wielkiego metalowego zatoru, tamy, która podniesie poziom wody do wysokości torów kolejówych. Czy sądzicie, że pozostaną wtedy przed wielką wodą bezpieczne pobliskie osiedlowe bloki, czy wille i działki i reszta miasta? Czy wtedy bezpieczny będzie nawet odległy cmentarz i co to oznacza dla miasta…
Sam most jest od lat niemalowany, drewniane belkowania zniszczył ząb czasu lub chuligani.
W podobnym stanie jest ta linia kolejowa w jeszcze kilku miejscach!
Podobno od lat w planach polskiej kolei państwowej jest naprawa tej właśnie linii kolejowej z Andrychowa do Bielska – Białej.
Na co czeka PKP? Na interwencję nautury, a może czynników odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo?
Popularity: 4% [?]



Lipiec 22nd, 2010 on 15:01
Wyśmiewana i biedna PKP! Żal jest jej braku możliwości rozwoju i modernizacji na Podbeskidziu.
Takie czasy!
Smutny jest los kolei w wolnym świecie gospodarki rynkowej w XXI wieku.
Królowa angielska Wiktoria zbudowała imperium brytyjskie i opanowala dzikie kraje dzięki temu, ze wszędzie budowała solidne linie kolejowe.
To koleje scalą nas Europejczyków ze szlakami do rozwijającej się dalekiej Azji, a nie autostrady.
Zamiast wysylac wojska do Afganistanu wysyłajmy tam budowniczych autostrad i kolei – gdzie, prosze bardzo – na dawnym szlaku jedwabnym.
Lipiec 23rd, 2010 on 03:40
Potwierdzam podmycie.
Ponadto przez kilka dni usuwaliśmy zatory z drzew od tego właśnie mostu w górę rzeki. Wieprzówka pokazała tam, jak może być groźna!
Sierpień 3rd, 2010 on 08:23
Nadal w skandalicznym stanie jest torowisko i cale pobocze od stacji PKP w Andrychowie aż do drogi Beskidzkiej koło cmentarza (dawna buda dróżnika).
Podmyte bardzo jest mocno torowisko przy basienie na mostku nad potokiem płynącym z Pańskiej Góry, pobocza torowiska na niewielkim zaledwie odcinku wykoszono, pozostale zarastaja krzewy i drzewa.
Stan mostu jest zły, drewniane belkowania są w rozsypce, metalowe przęsła zjada korozja, betonowe otoczenie podpory mostu na środku rzeki rozmyte. Nie ma sensu wyliczać dalej – jak od lat jest źle z linia kolejową w Andrychowie, każdy kto tędy przechodzi czy jedzie – widzi na własne oczy.
Sierpień 15th, 2010 on 21:56
Na http://andrychow.wordpress.com zamieściłem fotografie podmytego mostu.