Odchodzi pokolenie ludzi bardzo zasłużonych dla Podbeskidzia, wczoraj zmarł Jerzy Karkoszka, były prezes i wiceprezes Małopolskiej Spółdzielni Handlowej „Wizan” i wieloletni dyrektor TTR w Wieprzu.  Zmarł w wieku lat 78 i jeszcze trzy lata temu nim przeszedł na emeryturę pracował intensywnie w swoim biurze na Legionów w Andrychowie.

 Pogrzeb Jerzego Karkoszki odbędzie się 27 stycznia 2014 roku w Andrychowie  

Zmarł Jerzy Karkoszka

Cenił swoją pracę dla dobra innych i rozwoju regionu, a miał na to niemały wpływ rozbudowując sieć handlową, a wcześniej dbając m. in. o rozwój nauczanie wiedzy o agronomii i rozwój rolnictwa, hodowli krów w Wieprzu. Po latach, gdy hodowla ta została sprywatyzowana odwiedzał nadal z estymą wielkie obory w Wieprzu należące obecnie do prywatnego właściciela.

Jak mało kto, ale jak przystało na  przedstawiciela władz „Wizanu”,  rozumiał potrzebę sponsorowania lokalnej tradycji ludowej, kultury i andrychowskich artystów, szkół. W 2009 roku m. in. bardzo pomógł andrychowskim fotografikom zorganizować w kryptach pod plebanią kościoła Św. Macieja wystawę fotograficzną promującą piękno ludzi i ziemi andrychowskiej.

Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek czynu, odważny, przyjazny i przywiązany do tego co piękne i ważne,  a także jako dobry dyrektor.

Continue reading »

kraina

"Sami Swoi" Restauracja Andrychowska DSCI5887

Miało być w tym wpisie  więcej o tanich ciuchach i tzw. ciuchlandach, których w mieście dawnego przemysłu odzieżowego jest bez liku i otwierane są nowe ( niedawno na Batorego przy bazarze) ale narasta znów inny problem czyli bezwzględna sprzedaż horrendalnie drogich  kołder, garnków produkowanych na  zachodzie,  i inne tego typu „promocje”, kierowane do emerytów andrychowskich, którzy nieustannie są nagabywani telefonicznie od rana do wieczora,  a nawet w święta ( najczęściej na „prezentacje” do „Adrii”, a ostatnio nawet do „Parkhotelu”).

Pierwsze nie przysparzają miejsc pracy w „Andropolu”, drugie drenują budżety domowe, a poprzez  przepływ pieniędzy emerytów andrychowskich na konta dealerskich firm z Warszawy, Łodzi, Poznania itd. , także pośrednio ograbiają budżet państwa i osłabiają budżety rodzin.

Coraz poważniejsze polskie media informują o tym procederze, a czy władze cośkolwiek robią w tej kwestii?

W programie „Sprawa dla Reportera” TVP pokazano przykład sprzedania 2 drogich telewizorów jednej rodzinie ( jest lekko niepełnosprawna umysłowo) i karygodnego zadłużenia jej w ten sposób, a  Gazecie Wyborczej podobno był sygnał,  że władze przyjrzą się  wreszcie bliżej skargom na handel tego typu.

Tagged with:
 

pinokio-II-300x292

 

Odchodzą ostatnio do lepszego świata, ludzie, którym nikt nigdy nie dorabiał takiego nosa, a na ich pogrzeby przychodzą tłumy. Co zostaje, do kogo i czego  się teraz odwołać? 

W Biblii, a także w pośledniejszej literaturze umoralniającej takiej jak „Pinokio” Collodiego czy „W pustyni i w puszczy” mnóstwo porzekadeł ma wykładnię aktualną do współczesnego świata polityków. „Jak Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść krowę, źle” itp. powiedzonka na trwałe weszły do języka polityki i publicystyki politycznej, a dorabianie na zdjęciach politykom nosa Pinokia jest już ostatnio nagminne. 

 

Dobrze, że tylko nosy się dorabia. Na naszym terenie dorabia się inne elementy do zdjęć, np. czarne przepaski na oczy, a kiedyś komuś uszyto buty i dorobiono pejsy.  Czego to jeszcze blagierzy nie wymyślą? A ludzie nie są w ciemię bici i mówią:  Wiemy, że tylko zmieniają się dwie grupy u władzy, nie dopuszczając do niej niemal nikogo więcej”.  I ludzie o tym gadają …

Zresztą w Andrychowie łagodnie jak na razie,  za to w Wadowicach nie przelewki,  wystarczy obejrzeć rozwój tamże satyry na wideo.  Zacytuję dwa przykłady, albo lepiej sami znajdziecie więcej na youtube pod hasłem „Wadowice”, np. filmik o rzeczniku magistratu nad Skawą w którego tle muzycznym jest „Międzynarodówka” ..

http://wadowice24.pl/wasze-artykuly/84

 

Ile kadencji kto rządzi, tym większe cięgi zbiera od opozycji.  Ludzie gadają, że kampania wyborcza trwa u nas nieustająco od 3 lat. I gadają, że nie dadzą się  już nabrać rozmaitym „Pinokiom” i „Kalegom”…

Czy zawsze trzeba  wybierać między  „Pinokiami” i „Kalimi”?

Continue reading »

Tagged with:
 

         To nie jest pytanie retoryczne, bo coraz trudniej spotkać w jednym miejscu w Andrychowie ludzi na odpowiednim poziomie intelektualnym, którzy chcieliby bez animozji politycznych ze sobą po prostu porozmawiać.  Niemal wszystko pachnie polityką, może tylko na dożynkach w Zagórniku i podczas otwarć nowych obiektów sportowych tego nie odczuwam.

  Przed laty w Andrychowie odpowiedź byłaby prosta – idźcie do Klubu NOT, czyli Naczelnej Organizacji Technicznej. Tam spotykała się nie tylko tzw. inteligencja techniczna, pamiętam jeszcze to miejsce  ze spotkań po latach mojej klasy szkolnej. Tego klubu przy ulicy Krakowskiej też  już dawno nie ma.

Niejeden powie idźcie do klubu inteligencji katolickiej, ale taka organizacja  w dekanacie andrychowskim też nie istnieje, choć była próba jej założenia w domu katechetycznym na Pachla.

  To może inteligencję stanowią uczestnicy artystycznych spotkań w Miejskim Domu Kultury czy  w Miejskiej Bibliotece Publicznej?  I tak i nie…

  Odpowiedź nie jest  prosta… Gdzie można spotkać andrychowską inteligencję, bo  na innych imprezach spotkasz nauczycieli, a na innych dziennikarzy i polityków w pełnym spektrum. Andrychowska inteligencja mocno zresztą stopniała wraz z odejściem wielu inżynierów z dawnych wielkich zakładów przemysłowych.

  Ostatnio miałem wrażenie, że w niezłym komplecie inteligencja andrychowska spotkała się na otwarciu Centrum Sztuki Użytkowej przy Krakowskiej 70. Więc może tam?

    Widzę oczami wyobraźni poszerzony napis „Gala – miejsce spotkań inteligencji” – też nie ma takiego klubu.

Władze miasta zamiast sprzedawać budynek przy Krakowskiej po CKiW powinny przeznaczyć go na siedzibę inteligencji andrychowskiej,

Proszę bardzo  jest tam dość miejsca aby zmieściła się nie tylko cała redakcja „Nowin Andrychowskich”, która pod biblioteką okupuje zaledwie skrawek piwnicy, a mogłaby zrobić dodatkowo cykl comiesięcznych spotkań inteligencji ponad podziałami. Klub taki powinny tworzyć reprezentacje różnych stowarzyszeń twórczych i nauczycielskich, a i związki emerytów się przyłącza.

  Może  przyjedzie  do takiego klubu  na spotkania na ciekawy temat  ponad podziałami politycznymi i światopoglądowymi więcej inteligencji, bo będzie chciała wyrazić swoją opinię i będzie  miała gdzie porozmawiać przy kawie, zwłaszcza, że inne inicjatywy klubowe, takie jak młodzieżowy klub Laboratorium Pod Basztą prawdopodobnie trafi do lamusa …

    Niniejszy felieton przeczytają zapewne byli nauczyciele, którzy obecnie często występują w roli przedstawicieli lokalnej władzy- radnych, urzędników, dyrektorów a nawet dziennikarzy. Idźcie panowie i dwie panie po rozum do głowy i zostawcie inteligencji andrychowskiej jakąś siedzibę.

A i MBP odetchnie pełną piersią i w opróżnionych pomieszczeniach zrobi pracownie informatyczne z prawdziwego  unijnego zdarzenia. Bo w tej chwili te osiem stanowisk komputerowych na 43.000 gminę i tysiące przyjezdnych turystów z publicznym dostępem do sieci, i jeden sprawny publiczny fortepian, sytuują nasza społeczność  daleko w tyle za nawet małymi wsiami żywieckimi czy lubelskimi.

Naleśniki z kawiarni Ważka w Krakowie

Porozmawiajmy o lokalnej gastronomii, ale tym razem może nieco inaczej. Typujcie waszym zdaniem najsmaczniejsze dania z menu podbeskidzkich barów, kafejek, restauracji. W sumie to muszę się jeszcze zastanowić , co sam  wybrałbym, jako że wybór jest duży, mamy w gminie andrychowskiej prawie 40 lokali.

Na początek porównajmy ofertę andrychowską  np. z krakowską w sferze deserów.  Chciałbym spróbować  dania słodkiego z owocami tak smacznego jak niedawno  „Banany w cieście” ( 7 złotych talerz) u „Noworolskich”, czy naleśników z masą orzechowo – kakaową, jak w krakowskiej „Ważce”…( na zdjęciu wyżej).

Aby jednak coś na naszym terenie  na wstępie wytypować, to przypomnę wyborny smak dań mięsnych pieczonych z andrychowskiego „Kurczaka”, który własnie przeniósł swoją siedzibę z ul. Olszyny (Ronda Solidarności) na ulicę Legionów ( za pawilonem  handlowym „Wizanu”).

Może podzielicie się swoimi spostrzeżeniami w lokalach nie tylko andrychowskich o smakowitościach, także typujmy dania, które nam  nie smakowały …

Tagged with: